Art Book Studio Blog

Album ślubny na ludowo

W przededniu Świąt wraz z serdecznymi życzeniami wszystkiego co najlepsze przedstawiam Wam dawno obiecany, znany już z naszego facebookowego profilu – album inspirowany polską sztuką ludową. Siłą rzeczy tamta witryna, (na którą z resztą serdecznie zapraszamy) jest miejscem gdzie głównie prezentujemy zdjęcia. Przedstawiamy okoliczności, inspiracje czy techniczne aspekty powstania naszych prac. Poznajcie tradycyjny album, do którego właściciel wklejać będzie swoje zdjęcia ślubne.

Album trafił jako prezent do Turcji. Właśnie dlatego zależało mi żeby był – już na pierwszy rzut oka „taki Nasz, prawdziwie polski” :)
Jak muzyka Chopina, wierzby na mazowieckich polach, żurawie gdańskiej stoczni i oscypki z Podhala… No dobra :) zagalopowałem się :) Wybór padł na wycinanki łowickie.


Młoda Para z Istambułu miała otrzymać praktyczny prezent, który będzie przypominać jednocześnie ten najszczęśliwszy dzień i osobę ofiarodawcy. Znając zainteresowanie Pana Młodego naszym krajem, jego historią i kulturą nie mogliśmy zawieść pokładanych w ArtBOOKStudio oczekiwań. Z zapałem przystąpiliśmy do pracy.

Karty albumu zostały wykonane z kartonu 300gr/m2 w kolorze białym z nowej kolekcji Keaykolour Orginal firmy Antalis, którą od tego roku stosujemy w realizacji albumów.

Całkowitą nowością zastosowaną po raz pierwszy właśnie w tym albumie jest płótno stanowiące okleinę okładki.

Zaprojektowana okładka została wydrukowana na płótnie lnianym z podkładem emulsyjnym dodatkowo powlekanym warstwą werniksu. W ten sposób uzyskaliśmy idealny materiał do opraw introligatorskich! Nieograniczone możliwości łączące nowoczesne technologie projektowania graficznego i druku – z jednej strony, a z drugiej tradycyjny szlachetny materiał do wykonania opraw! Otwierają się nowe możliwości: macie ochotę na album, notes z własną unikatową okładką ? Projektujcie i zgłaszajcie się do nas, pomożemy zrealizować Wasze pomysły!!!

A swoją drogą co sądzicie o łowickim albumie?

 

Na koniec przyjmijcie życzenia:
Wszystkim byłym, obecnym i oczywiście przyszłym Klientom i Przyjaciołom wszystkiego co najlepsze nie tylko „od Święta” składa cały zespół ArtBOOKStudio

A obojętnym i wrogom też Wszystkiego co najlepsze i zaglądajcie tutaj tak często jak chcecie

Opublikowano w Albumy do zdjęć | 1 Komentarz

Ewangeliarz – odsłona trzecia czyli efekt końcowy.

Nadszedł czas bym przedstawił Wam efekt moich prac nad oprawą ewangeliarza. Prezentację pragnę rozpocząć od etui. Jak zwykle w tego typu realizacji jest to dla mnie niezbędne dopełnie całości. Podobnie jak w przypadku okładki jako podstawowego materiału użyłem drewna oliwnego połączonego z plótnem bawełnianym. Wnętrze wyściela miękki aksamit


Pierwsze spojrzenie na gotową realizację

Firmowa wklejka musiała zostać zmieniona. Zwykle drukowana na kartonie, tym razem wygrawerowana na kawałku drewna oliwnego.


Szczegół, ale jakże ważny. Widoczna na zdjęciu tasiemka służy do wyciągania księgi. Ze względu na to, że zdecydowałem się by wykorzystać pudełko z czterema ściankami, tasiemka jest niezbędna. Powoli wycofuję się z tego rozwiązania, w nowszych futerałach stosuję już inna konstrukcję pudełka. Zobaczycie je wkrótce przy okazji prezentracji nowych albumów.

Zostając w klimacie pasmanteryjnych dywagacji :) przedstawiam zdjęcie z dwoma urokliwie tkanymi tasiemkami, które tworzą zakładki do Ewangeliarza. Były w oryginalnej oprawie i tak mi się spodobały, że postanowiłem wykorzystać je w nowym wcieleniu oprawy.


Jeszcze jedno spojrzenie na tasiemki :) prawda, że urokliwe?


No to może jeszcze raz :)


Sporo pracy, jak zwykle z resztą, kosztowało mnie wykonanie barwionego brzegu w tej oprawie. Tym bardziej, że przepis na jego wykonanie znałem tylko z książkowego opisu. Efekt tych zabiegów oceńcie sami.


Mój przepis na barwienie brzegu techniką grafitowania. By uzyskać bardzo ciemną metalicznie połyskującą powierzchnie za pomocą temperówki ścieramy maksymalnie miękki wkład grafitowy ołówka na proszek, który mieszamy z z przygotowanym roztworem białka z wodą i ucieramy na jednolitą papkę . Następnie wcieramy ją w brzeg książki, oczywiście konieczne jest wcześniejsze wytrwałe szlifowanie jego powierzchni, ale ta czynność jest niezbędna przy każdej technice barwienia. Na początku wcieramy palcem, następnie oczywiście bardzo miękkim pędzlem, takim jak do farb akrylowych. Po wyschnięciu polerujemy agatem, woskujemy,  ponownie polerujemy i tak aż do skutku, czyli do osiągnięcia zamierzonego efektu.
Całość tej realizacji ciężko zamknąć w ramy jednej określonej techniki. Bo to niby Bradel, ale nie do końca, wiele inspiracji i zapożyczeń, a wszystko we własnej interpretacji. Ale czy nie oto właśnie chodzi by tworzyć wykorzystując najlepsze wzorce, jednak robić to „po swojemu”? Zwróćcie uwagę na kapitałkę, tym razem zdecydowałem się zrobić ją ze skóry w kolorze metalicznie srebrnym. Z tego samego mateiału zrobine były taśmy do szycia wkładu. Jak widzicie pojawiają się w gotowej oprawie, co oczywiście jest efektem owego czerpania wzorów.

Szczególne podziękowania chciałbym przekazać Pani Magdalenie Kuczmie. To Ona przekonała mnie bym podjął się wykonania tej oprawy. Zafacynowała opowieścią o całkowicie nieznanym maleńkim kościele. Urzekła i zainspirowała własnym projektem wystroju kościelnych wnętrz. Pani Magdo dziękuję za to wyzwanie i za pozostawienie niezbędnej swobody :) zobaczcie sami czy to wnętrze nie jest inspirujące?

zdjęcie zaczerpnięte ze strony http://kuczma.eu/

Kolejne podziękowania należą się mojemu koledze Ryszardowi Włodawcowi za pomoc okazaną przy realizacji tego zamówienia. To dzięki Niemu i jego pracownikom możliwe było wykonanie srebrnych elementów użytych w tej oprawie.

Ricardo Duże Dzięki!!!

Opublikowano w Z życia pracowni | Skomentuj

Ewangeliarz – odsłona druga czyli kilka słów o znaczeniu drewna.

Jak obiecałem, tak staram się czynić czyli już dzisiaj kilka słów o dalszej drodze do powstania oprawy Ewangeliarza. Wspomniałem wcześniej, że dominującym tworzywem wokół którego zbudowałem ten projekt było drewno. To oczywiście było wynikem skojarzenia miejsca gdzie trafić miał finalny owoc moich wysiłków. Do drewnianego, ba jedynego w moim mieście, drewnianego kościoła nie mogła trafić inna oprawa niz właśnie drewniana. Musiałem tylko dokonać wyboru rodzaju drewna. Wizyta w w znajomej firmie handlującej egzotycznymi gatunkami drewna szybko rozwiała moje wątpliwości. Ze względu, nie tylko na biblijne konotacje, ale i wyjątkowa urodę, wybór padł na drewno oliwne. Z takiej to okleiny powstały części przedniej i tylniej okładki

By podkreślić rysunek tego przepieknego drewna trzeba je bylo na przemian szlifować i woskować , ale efekt przechodził najśmielsze oczekiwania.

Dzięki nanoszeniu kolejnych warstw wosku udało mi się uzyskać wyjątkową głęboką barwę i żywe usłojenie drewna. Kolejnym etapem w procesie powstawania oprawy było sięgniecie po następne materiały, z których skladać się miały okładki. Podobnie jak grzbiet tak i środek okładzin miał być wykonany z brązowej bydlęcej skóry.

Oprócz drewna i skóry dopełnieniem, a jednocześnie materiałem , który miał nadać szczególnie szlachetnego charakteru całemu projektowi było srebro. W pracowni mojego kolegi Ryszarda Włodawca powstały elementy z tego kruszca, które wykorzystałem do powstania gotowej oprawy.

Kolejne zdjęcia niech będą zapowiedzią tego co czeka Was w kolejnej odsłonie opowieści o Ewangeliarzu. Już wkrótce przedstawie efekt mojej pracy.

Opublikowano w Z życia pracowni | Skomentuj

Ewangeliarz – Odsłona Pierwsza

Mimo, że rok 2013 rozgościł się już na dobre, ja myślami  wracam do niektórych  realizacji ubiegłorocznych. Do tych z których byłem zwyczajnie dumny. Taką właśnie, którą już dawno temu chciałem Wam zaprezentować, była oprawa Ewangeliarza dla jednego z poznańskich kościołów. Już na samym początku prac nad tym projektem wiedziałem, że przyjdzie mi się zmierzyć z czymś wyjątkowym… Kościół do którego trafić miał Ewangeliarz to kościół parafialny p.w. Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej w Poznaniu Krzesinach. Jedyny w obrębie granic administracyjnych Poznania kościół drewniany. Jeden z dwu znajdujących się w Polsce kościółów tzw. norweskich, bardziej znanym jest oczywiście Świątynia Wang w Karpaczu. Skąd wzięła się w Poznaniu taka wyjątkowa budowla ? Zbudowano ją w 1911r. na terenie dzisiejszych Targów poznańskich z okazji Wystawy wschodnioniemieckiej. W 1912 przeniesiono go do Krzesin gdzie służył miejscowym ewangelikom. Przez katolików została przejęta w 1945 r. Osobną parafię utworzono w 1958 r.Wyjątkowe też były osoby, które namwiały mnie do podjęcia się tego zadania. Magda i Paweł Kuczma twórcy projektu nowego ołtarza i wnętrza do kościóła w Krzesinach. Gdy zobaczyłem ten projekt  nie miałem już najmniejszych watpliwości, wiedziałem, że bardzo chcę brać udział w tym przedsięwzięciu. Musiałem sięgnąć po unikalne bardzo szlachetne materiały a drewno miało zdominować cały projekt…

Prześledcie sami  początek mojej drogi do tej oprawy… 

Początek to zwykle przygotowanie arkuszy do szycia, zrobienie przdkładek i te wszystkie inne, ważne acz nie spektakularne czynności, które nie do końca są moimi ulubionymi etapami oprawy. Powiem Wam coś w tajemnicy: nie lubię szyć… Ale oczywiście nie miałem innego wyjścia. Bez tego procesu nie dało by się przeprowadzić innych. Tym razem zamiast taśmy Ramieband użyłem cienko wyszerfowanej skóry w kolorze ciemnosrebrnym wzmocnionej poprzez naklejenie na naturalny jedwab.

Teraz czas umieścić blok w prasie, by rozplanować taśmy i miejsce przeszyć

Udało się, po zeszyciu zaklejeniu i obcięciu blok z zaokrąglonym już grzbietem trafił znowu do prasy. Tym razem miał otrzymać oporek.

Na kolejnych zdjęciach widać, już blok po nabiciu oporka z przygotowanym grzbietem do nałożenia

Tyle na dzisiaj, ale obiecuje, że być może już jutro kolejne zdjęcia i kilka słów z drogi do Ewangeliarza

Opublikowano w Z życia pracowni | Skomentuj

nowy dział na stronie Karty Menu Lewandowski

Zapraszam wszystkich do zajrzenia w nową zakładkę na stronie i do odwiedzin na facebooku.

Jeżeli jesteś restauratorem, masz kawiarnie, szukasz kart menu to dobrze. Jednak nie zwykłych, wyposażonych w koszulki, które bardziej szpecą lokal, niż pomagają klientowi skosztować atmosfery waszego lokalu. Nie takich, które po pół roku nadają się do wyrzucenia. Jeżeli szukasz czegoś niepowtarzalnego, tworzonego z pasją, a zarazem solidnego dobrze trafiłeś. Oferujemy indywidualne podejście do każdego klienta. Każdy nasz projekt jest spersonalizowany, przygotowany specjalnie dla Ciebie. Zapraszamy na facebooka, gdzie ciągle aktualizujemy nasze portfolio.

Jak nas znaleźć? Kliknij w prawy górny róg.

W ramach zachęty przedstawiam nasze ostatnie prace:

Opublikowano w Z życia pracowni | Skomentuj

menu Basilium

Dziś chciałbym zaprezentować menu, które są owocem naszej współpracy z firmą Time Machine.

Dziewczyny z Time Machine zrobiły fantastyczne wkłady, w formie foto menu, natomiast naszym dziełem są okładki.

Menu zostało wykonane z akrylowego płótna ‘Mondial Metalic” w kolorze brązowym. Pod wyciętymi laserowo napisami, znajduję się płótno naturalne w kolorze zielonym. Całość daje fajny i zaskakujący efekt, tworząc jeden spójny projekt.

Znajdujące się w grzbiecie śruby, pozwalają w razie konieczności wymienić karty. Płotno akrylowe charakteryzuje się wysoką odpornością na czyszczenie i jest obok foliowanego papieru najlepszym materiałem na karty menu.

Zapraszam do obejrzenia fotografii.

 

Opublikowano w Warsztat, Z życia pracowni | Skomentuj

ekologiczne karty menu

Dzisiejszy post chciałabym zadedykować głównie restauratorom.

Trafia do mnie coraz więcej klientów prosząc o wykonanie oryginalnych kart menu. Kart jakich nie ma konkurencja, które nie będą tylko przykrym dodatkiem do podawanych dań. Na szczęście kończy się era zalaminowanych menu, związanych sznurkiem, a właściciele i klienci coraz częściej traktują karty dań jako potwierdzenie wysokiego standardu lokalu.

 

Tegorocznym numerem jeden wśród menu, są karty oprawione w papier pakowy. Surowa forma, zdecydowanie w duchu eko i recyklingu, a z drugiej strony zindywidualizowana obwoluta i środek menu, pozwalają wyróżnić się na tle konkurencji. Wpływa to korzystnie na postrzeganie waszej restauracji przez klientów.

Całość jest foliowana co pozwala na czyszczenie zabrudzeń mokrą szmatką, dzięki czemu wykonane przez nas menu długo utrzymują świeży wygląd.

Praktyczne śruby umożliwiają zmianę wkładu, bez potrzeby wymieniania okładki, co pozwala na zmianę oferty bez zmiany okładki.

 

 

Opublikowano w Z życia pracowni | 1 Komentarz

Witam w 2012 roku

Minęły święta, z hukiem sylwestrowych wystrzałów skończył się stary rok.
Najwyższy czas by wszystkim Wam złożyć  życzenia wszystkiego co najlepsze, spełnienia planów, marzeń  i najbardziej nawet radykalnych postanowień noworocznych :)
Czego ja sobie życzę?  By stale powiększało się grono Klientów i Przyjaciół Art Book Studio. Bym potrafił sprostać wymaganiom stawianym przede mną przez to zacne grono. Byście oczekiwali ode mnie coraz więcej, bo tylko w ten sposób pozwolicie mi się rozwijać. I jeszcze jednego, choć wiem, że z tym będzie najtrudniej… odrobiny czasu na realizacje projektów niekomercyjnych, na przywołanie w sobie radości tworzenia dla samej tylko przyjemności…
Przełom roku to też doskonały czas by poza planami na przyszłość ocenić też dokonania z roku poprzedniego. Chciałbym byście pomogli mi takiej oceny dokonać. Dlatego mam zamiar przedstawić kilka najbardziej spektakularnych realizacji zeszłorocznych. Zależy mi były to całkowicie różne prace przedstawiające jak najszersze spektrum realizacji Art Book Studio w 2011 roku
Zacznijmy nietypowo, bo nie będą to książki, ale  dwie z pośród wielu opraw Portfolio dla studentów Poznańskiego Uniwersytetu Artystycznego.
Pierwsza z szytym ręcznie blokiem i okładką wykonaną z dwóch warstw płótna bawełnianego w kontrastowych kolorach. Projekt dekoracji okładki powielony z karty tytułowej wykonany z wykorzystaniem cięcia laserowego.

Oprawa Portfolio

Portfolio

Oprawa Portfolio

Portfolio

oprawa Portfolio
Druga realizacja to właściwie okładka do segregatora.
Właśnie sposób łączenia kart z okładką za pomocą użycia mechanizmu znanego z biurowych segregatorów został wybrany przez Klienta, ze względu na łatwość wymiany czy dodawania nowych kart. Okładka uzupełniona była o wsuwane etui. Do wykonania tego projektu użyłem płótna bawełnianego, elementy dekoracyjne wykonane zostały dodatkowo z płotna akrylowego. W przypadku etui dekorację uzupełnia miniatura grafiki autorstwa właścicielki portfolio. Obydwie realizacje wykonane w technice warstwowej i stanowią owoc moich eksperymentów z oprawami strukturalnymi.
segregator inaczej 




Już niebawem (obiecuje :)) kolejne prezentacje ubiegłorocznych dokonań, oraz aktualny raport z Lecznicy dla Książek.

Opublikowano w Z życia pracowni | 4 Komentarze

Nie widać końca kolejki pacjentów w Lecznicy dla Książek…

w Art Book Studio pracujemy w pocie czoła nad wielkim, całkowicie pochłaniającym nas zleceniem. Ratujemy XIX wieczne dzieła ze zbiorów Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu. Dlatego bardzo przepraszamy wszystkich za brak nowych wpisów na blogu. Choć tematów mnóstwo, zwyczajnie brak nam czasu by je poruszać. Ale obiecujemy, że początku roku będziemy te zaległości nadrabiać.

Opublikowano w Z życia pracowni | Otagowano jako | 3 Komentarze

Karty MENU

Dziś chciałym napisać o trochę innym odłamie działalności naszej pracowni, zwracając się szczególnie do restauratorów.

 

Trafia do mnie coraz więcej klientów prosząc o wykonanie niezwykłych kart menu, czegoś czego nie ma konkurencja, czegoś co będzie stanowiło o image’u restauracji, nie zaś było przykrym dodatkiem. Na szczęście kończy się era zalaminowanych kart, związanych sznurkiem, a właściciele, czy klienci coraz częściej zwracają uwagę na jakoś oferowanego wyrobu.

 

Przez długi czas argumentem, któzy przytaczali restauratorzy było szybkie brudzenie się kart i ich nietrwałość, dlatego stawiali na laminowanie i niską cene, kosztem wyglądu. Na szczęście czasy kiepskich materiałów pokryciowych już dawno minęły. Przedstawione przeze mnie na poniższych zdjęciach realizacje dla poznańskiej restauracji „Babette” wykonane są w akrylowane płótno Mondial Metallic, umożliwiające czyszczenie nawet wilgotną szmatką.

 

 

Wyklejka również jest zrobiona z tego samego materiału. Zamaskowane mosiężne śruby umożliwają, szybką wymianę wkładu, a nie rzucają się zupełnie w oczy.

 

 

 

 

Oczywiście na życzenie klienta jesteśmy w stanie wykonać całą kartę menu od A do Z. Projekt graficzny, druk, nie stanowi dla nas żadnego problemu.

 

 

Uzupełnieniem kart menu, są płatniki kelnerskie, karty win, czy nawet zapałki z logiem waszej restauracji.

Wybór materiałów w naszej firmie jest naprawdę spory i nie ogranicza się tylko do wyboru płócien. Niektórzy klienci wybierają najbardziej ekskluzywny materiał pokryciowy jakim jest skóra. Tu na przykładzie płatnika kelnerskiego wykonanego dla restauracji w hotelu „Blow up hall 5050″

Opublikowano w Z życia pracowni | Skomentuj
  • Translate

    EnglishFrenchGermanItalianPortugueseRussianSpanish
  • Grzegorz Lewandowski

    Grzegorz Lewandowski

    Kiedy wiele, wiele lat temu zaczynałem swoją przygodę z introligatorstwem nie miałem innego wyjścia...

    Bo jakie można mieć wyjście gdy ma się dziadka introligatora, ojca introligatora, a dwójka braci ojca to, jak łatwo się domyśleć, też introligatorzy.

    Wszyscy Oni to wybitni przedstawiciele tego zawodu. Tworzyli legendę Introligatorni B. Lewandowski powstałej w 1921 roku. Dwadzieścia lat temu moje introligatorstwo było obowiązkiem podporządkowania się rodzinnej tradycji. Potem nastąpiły lata nauki sztuki introligatorskiej i równie ważnej umiejętności prowadzenia firmy od najlepszych z możliwych mistrzów, no bo nie ma to jak rodzina!

    Lata szukania własnej drogi w tym zawodzie, lata pokory, euforii i zniechęcenia. Jednym słowem lata rodzenia się prawdziwego uczucia do własnego zawodu. Jestem szczęśliwym człowiekiem, gdyż dane mi jest robić to co naprawdę lubię. z miłości do książek i sztuki introligatorskiej powstała moja prawdziwa duma, Art Book Studio, pracownia z książkowym sercem w logo...

  • Ostatnio dodane

  • Kategorie

  • Archiwa